Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 16:56, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- proszę ... - odpowiedziała i poirytowana oparła się o ścianę .. Nie chciała wchodzić do salonu sama. Potrzebowała kogoś kto by jej pilnował na wypadek , gdyby chciała udusić Avię.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:03, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Kiedy zaspokoił pragnienie wytarł zakrwawioną twarz jakimś ręcznikiem i wrócił na górę. Podszedł do Lizzy. - Od razu mi lepiej... - uśmiechnął się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:05, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Szybko poszło..- znowu zaciągnęła się powietrzem - zanim pójdziemy.. muszę Cie ostrzec... - uśmiechnęła się niepozornie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:10, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Ostrzec przed czym? - zapytał już całkowicie wyluzowany i spokojny. Jego oczy przybrały jasnoczerwoną barwę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:13, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Ciągle się uśmiechając powiedziała - Zbliż się do niej na odległość pół metra... a nie ręczę za siebie - jej głos był bardzo spokojny, jednak był to wyraźny znak ostrzeżenie. Nie miała zamiaru tracić czegoś co zyskała na rzecz tej... dziewczyny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:15, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- To jak mam ją przemienić? - zapytał, chociaż dobrze czuł się z faktem, że Lizzy jest o niego zazdrosna. Uśmiechnął się pod nosem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:17, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Oh... to będzie wyjątek.. dostaniesz jakieś 30 sekund.... i to ma Ci wystarczyć - spojrzała na niego groźnie - mam taka nadzieję... - dodała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:20, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Postaram się. - zbliżył się i ucałował jej usta. - Lubię jak tak na mnie patrzysz... - wymruczał uśmiechając się pod nosem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:25, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Patrze jak ? - objęła go w pasie - skoro już jesteś mój.. to nie będę się z nikim dzielić ..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:29, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Tak... groźnie. - wymruczał. - Lubię jak jesteś taka drapieżna... - ugryzł ją lekko w ucho
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:35, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Zaśmiała się cicho - potrafię lepiej... przekonasz się.. ale nie teraz - znowu wykrzywiła twarz zdenerwowana - Ta dziewczyna... łączy Cię z nią jakaś historia?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:42, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Właściwie to... zabiłem jej rodzinę. W Forks nękałem ją jakiś czas bo w ogóle się mnie nie bała... Potem opowiedziałem jej o Volturi. Aro się dowiedział i karze mi ją teraz albo przemienić albo zabić. Głupio zrobiłem, wiem... - zerknął w stronę salonu ze zbolałą miną.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:47, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Zaskoczona krótko analizowała słowa Alberta - nie wiem czy Ty ... może trochę.. ale ona też... spędziła tyle czasu z osobą , która zabiła jej rodzinę...- spojrzała w podłogę - mniejsza o to...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 17:55, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Ta... przeprosiłem ją. - mruknął patrząc znów na Lizzy. - Chyba. - uśmiechnął się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:57, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Wow.- zrobiła dziwną minę - I nawet Ci wybaczyła... ale wcale jej się nie dziwie... - dotknęła ustami jego szyi - pewnie też bym tak zrobiła..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 18:01, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Dosięgnął ustami wargi Lizzy przyciskając ją do siebie. - Jeśli tam zaraz nie wejdziemy... - przesunął dłoń na dolną część pleców wampirzycy. - Wiesz co się stanie, prawda? - uśmiechnął się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 18:03, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Hmmm- zastanowiła się - nie wiem - wytłumaczysz mi ? - uśmiech nie schodził jej z twarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 23:53, 11 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Albert.... kiedyś był inny...wiesz, to długa historia, którą najlepiej się opowiada przy kielichu. O! Kompania do domu wróciła!-zaczął się wsłuchiwać w odgłosy dochodzące z domu- I są najwyraźniej dobrych humorach- uśmiechnął się- No cóż, nie będziem im przeszkadzać, chyba że sami zechcą umilić nam czas swoim towarzystwem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 0:18, 12 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Pocałował ją namiętnie w odpowiedzi. - Chyba już wiedzą, że tu jesteśmy... - szepnął jej do ucha. - Nie wypada, kazać im tak czekać... - mruczał dalej chociaż jego myśli były zupełnie inne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 7:28, 12 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-A ja dalej nie mam pojęcia o co Ci chodzi...- włożyła mu rękę pod bluzkę i położyła na brzuchu. Uniosła nogę i oplotła nią jego udo. - No dobra wiem... szkoda , że musimy tam iść...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:12, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Albert przejechał dłonią po plecach Lizzy, całując jej szyję. Wdychał zapach jej włosów uśmiechając się lekko. Po chwili jednak odsunął się, poprawił koszulę i spojrzał na wampirzycę zbolałym wzrokiem. - Chodźmy. - powiedział, chociaż wcale tego nie chciał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:15, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-No trudno... - poprawiła ubranie i przeczesała palcami włosy - Tylko pamiętaj... pół metra...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:25, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Jasne, pamiętam. - uśmiechnął się do wampirzycy. Nagle w kieszeni Alberta zawibrował telefon (nie nowoczesnym wampirem, a jak ). Wyciągnął go i otworzył wiadomość. "Cześć skurwielu! Zapomniałeś już o mnie, czy jak?! Masz dla mnie jakąś robotę? Bo nudno tu tak, że normalnie ch*uj wafel! Arv." - przeczytał. - Arven? Ten Arven? - uśmiechnął się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:28, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-To dobrze- mruknęła. Zdziwiła się słysząc wibracje telefonu - Ty tu masz telefony? Masz tu zasięg ?- zapytała z niedowierzaniem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:32, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Mam. Jak się ma znajomości to ma się wszystko. - uśmiechnął się. - No, większość. - poprawił się i odpisał Arvenowi: "Witaj. Trzysta lat czekam na twoje odwiedziny. Moje drzwi stoją dla Ciebie otworem. Albert". Schował komórkę do kieszeni i spojrzał na Lizzy. - Chyba będziemy mieli jeszcze jednego gościa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:35, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnęła się - kolejnego gościa... wow- chwyciła Alberta za rękę - idziemy do nich czy nie? - głos zadrżał jej na myśl o Avi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:39, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Aż tak ci śpieszno? - zapytał drwiąco. Po chwili jednak rzekł uspokajającym głosem. - Spokojnie... Nic się nie wydarzy. - uśmiechnął się lekko i uścisnął jej dłoń.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:42, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Wcale mi nie śpiesznoo.. wolałabym iść gdzieś indziej...- spojrzała na niego mrużąc oczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:46, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Ja też wolałbym iść gdzieś indziej. - powiedział, a jego myśli krążyły wokół sypialni. - Ale musimy tam wejść. Chodź. - powiedział i otworzył drzwi do salonu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 19:50, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Taaaak...
Lizz weszła do środka , rozejrzała się . Jej wzrok padła na Avię i pozostał tam przez chwilę. Potem spojrzała przed siebie..
-Dobry wieczór....- mruknęła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:53, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Wszedł do salonu za Lizzy. Spojrzał na Marka, a potem na Avię. Uśmiechnął się do dziewczyny. - Witajcie. - przywitał się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 22:14, 13 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Wstał z kanapy, by uściskać znajomego:
-Witaj z powrotem, Albercie... Lizzy- ucałował dłoń wampirzycy- gdzie was wywiało?? Zmartwiłeś mnie trochę tym nagłym zniknięciem... I czemu nie wspomniałeś, ze masz jeszcze innych gości? - wskazał na Avię- Przyznam ci szczerze- zaczął szeptać do ucha- że takim widoczkiem można oczy długo karmić- zaśmiał się.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Avia
Nowonarodzony
Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 293
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 15:17, 14 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Dobry wieczór. - odpowiedziała wampirzycy nie wstając z miejsca, jednak jej wzrok od razu zarejestrował Alberta w polu widzenia. Uśmiechnęła się do niego - Hej, gdzie byłeś? - zapytała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:57, 14 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Uśmiechnęła się do Marco i powoli odsunęła się opierając o ścianę. Usłyszawszy wypowiedź na temat Avii uśmiechnęła się ironicznie, a kiedy ta się odezwała Lizz szybko odparła - Mieliśmy kilka spraw do załatwienie na mieście - popatrzała znacząco na Alberta. Chwile potem przerzuciła swoje oczy na kobietę i wpatrywała się w nią intensywnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albert
Volturi
Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 9:32, 17 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
- Tak... kilka spraw. - zerknął przelotnie na Lizzy po czym przeniósł wzrok na Marka. - Myśłałem, że sam wyczujesz jej obecność. - uśmiechnął się pod nosem. Spojrzał na Avię. - Mam nadzieję, że Marco cię nie przestraszył. Ani nie zanudził. - puścił do niej oko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 9:36, 17 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
-Albercie... ja jestem łagodny jak stado baranków- uśmiechnął się- A co do Avii, wybacz mi proszę ale myślałem, że miałaś być podana na obiad, więc nie zwróciłem na waćpannę wcześniej uwagi.- Spostrzegł intrygujący wzrok Lizzy na Avię Tu z pewnością chodzi o afekty! Niech mnie kule biją!
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 9:37, 17 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Avia
Nowonarodzony
Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 293
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 18:07, 17 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Taa Ciebie się nie boję, a jego będę? - zaśmiała się cicho Czemu miałby mnie zanudzić? Jest bardziej rozmowny niż Ty. - odpowiedziała patrząc mu w oczy. Po chwili uśmiechnęła się do Marka - Nie ma sprawy. W końcu przecież mnie nie zeżarłeś... Zignorowała wzrok Lizzy, jednak przyszedł jej do głowy pewien pomysł. Jest chyba zazdrosna, w sumie nie ma o co, bo on jest w nią wpatrzony jak w obrazek ale... jak tak bardzo chce to mogę dać jej ten powód... - pomyślała mściwie. Już i tak nic to nie zmieni ale jednak... Podeszła do Alberta, uśmiechnęła się słodko i objeła go za szyję. - Tak długo Cię nie było... Heh żałuję tylko, że nie widzę jej miny. Chyba powinniśmy porozmawiać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 20:46, 17 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
/ Lotnisko
Trochę błąkał się po okolicy, chcąc obadać teren. Ale spacerek szybko mu się znudził i wkrótce pobiegł w kierunku domu swojego stwórcy, a zarazem najlepszego kumpla. W tym czasie kilka razy zdążył pomyśleć - Albert, ku*wa, też sobie wybrałeś mieszkanko. Ja pier*ole...
W końcu dotarł na miejsce. Zastukał kołatką i czekał aż mu ktoś otworzy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lizzy Brown
Vampire
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 22:48, 17 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Podążając wzrokiem za Avią niespokojnie poruszała się. Kiedy jej ręce dotknęły szyi Alberta, Lizz wydała z siebie głośny, ostrzegawczy charkot chyba sobie żartuje ... . Jej ciało mimowolnie szykowało się do ataku. Trwało to jakiś ułamek sekundy. Avia odezwała się , a szczeki Lizzy zadrżały odsłaniając szereg białych ząbków.
- Cofnij się... - wykrztusiła , przerażona faktem , ze nie panuje nad sobą w pełni - Tak będzie lepiej... chyba , że chcesz stracić głowę...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 21:06, 18 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Marco szybko wskoczył pomiędzy dziewczyny.
-Spokojnie Lizzy, bardzo cię proszę! Przecież to nie grzech uścisnąć kamrata na powitanie! Chodź niech ja cię też uścisnę. Tak na dobry początek znajomości.
Co ona taka agresywna?
Po przyjacielsku przytulił Lizz.
-Czyżby ktoś pukał?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|