Forum Twilight RPG/PBF Strona Główna

Speluna w porcie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Twilight RPG/PBF Strona Główna -> Seattle
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aprilan
Vampire



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 450
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bruxelles
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:12, 07 Lip 2009    Temat postu: Speluna w porcie

Jedno z miejsc w porcie, gdzie podejrzane typy spod ciemnej gwiazdy się spotykają...Świetne miejsce na załatwianie niezgodnych z prawem spraw Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aprilan
Vampire



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 450
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bruxelles
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:34, 07 Lip 2009    Temat postu:

/Port
April weszła do speluny. Nikt nie zwrócił uwagę na "chłopaka" który wyglądał na poszukiwacza przygód. April uśmiechnęła się lekko do siebie i usiadła przy barze zamawiając jakiś trunek. Jakiś stary wilk morski opowiadał opowieści, w których wplatał co chwilę swoją postać. April odprężyła się trochę i oparła o bar. Nagle usłyszała rozmowę jakiś dwóch facetów, którzy próbowali zebrać jakąś załogę na długi rejs, który nie był do końca bezpieczny. April zaczęła się temu przysłuchiwać. Miał trwać dwa tygodnie, ale nie wiedziała, gdzie ma zamair kursować. Zresztą mało ją to obchodziło, uwielbiała takie podróże. Podeszła do nich cicho.
-Mogę się dołączyć?-mruknęła niskim głosem wytrącając ich z rozmowy. Dwaj mężczyźni spojrzeli na nią spode łba i pokiwali głową dając jej dalsze info na ten temat. Okazało się, że w tą sobotę w nocy odpływają. Zdobywając wszystkie potrzebne informacje April odeszła znowu do baru i zaczęła popijać zamówiony trunek. Nagle jeden z mężczyzn do niej podszedł i obrócil ją w jego stronę i przystawił jego twarz do jej. Ze zmarszczonym czolem zaczął się jej przyglądać.
-A skąd mamy niby wiedzieć, żen ie jesteś policyjnym wtyką, co?-spytał zionąc w jej twarz oddechem cuchnącym od piwa-Nie wiemy, czy możemy ci ufać...-zaczął jej się bardziej przyglądać i trzepnął ją lekko po policzku-Jakiś bardzo zniewieściały jesteś, nei wiem czy się będziesz nadawał...
Po chwili zmarszczył brwi i zacisnął swoją szczękę.
-Chyba, że jesteś kobietą, a takich nie wpuszczamy na pokład-powiedział pogardliwie-Masz nam pokazać dowód przed wypłynięciem w sobotę-dodał i odszedł do swojego kompana.
April uniosła lekko brwi i lewy kącik ust w uśmiechu. Tyle ile ja mam sfałszowanych dokumentów to i żaden inny człowiek nie naliczy-pomyślała i wyjęła komórkę by napisać smsa do osobu, która dobrze się na tym znała. Po chwili zwróciła się do barmana, czy gdzieś tutaj można przenocować, a ten pokazał jej schody na górę tłumacząc, że tutaj ma kilka pokoi. April zapłaciła mu z góry i weszła na górę kładąc się do łóżka i zasypiając.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aprilan dnia Wto 22:45, 07 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aprilan
Vampire



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 450
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bruxelles
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:31, 08 Lip 2009    Temat postu:

April wstała po kilku godzinach snu i przeciągnęła się. Już wiedziała co zrobi, co powinna zrobić. Wiedziała też, jak to się skończy, jeśli niczego nie zapiszę, a spędzi z daleka od tego miejsca kilka tygodni. Ale o to chodziło. Zaczęła się za bardzo przyzwyczajać, zbyt wielu ludzi poznała bliżej. April zawsze chodziła własnymi drogami, jak kot, i nie miała zamiaru tego zmieniać. Wyjęła notatnik i wyrwała kartki, w których zapisała jakieś szczegółowe notatki o swoim tutaj pobycie. Były jej potrzebne, by nie zapomniała o szczegółowych rzeczach w trakcie jej zamieszkiwania w Forks. Gdy kartki wylądowały postrzępione w śmietniku, April zaczęła zapisywać rzeczy, które nie łączyły ją za bardzo z tą mieściną, a mogły być przydatne. Fałszywe dokumenty...mhm
Po chwili zawahała się. Nie powinna zostawiać tak Dorcas. Była jej bratanicą i April była jedyną osobą którą miała. April to nie było potrzebne, ale tak została wychowana, a eksperymenty taty naukowca na niej też temu nie pomogły. April po chwili zapisała tylko imię i adres bratanicy. Spojrzała na notes. Zapisała tylko dwa adresy i parę mało ważnych notek. Wiedziała, że będzie miała wielką dziurę w głowię. Tych parę notek w porównaniu ze wszystkim co się tutaj działo...
Kiedyś nienawidziła tego, co się z nią działo, ale teraz...jest to dosyć korzystne.
Uśmiechnęła się lekko do siebie i chcąc podziękować i wytłumaczyć chociaż odrobinę, napisała list, schowała go do koperty i do plecaka, a po chwili poszła zeszła na dół.

/Port


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Czw 22:05, 26 Lis 2009    Temat postu:

//?

Wpadła do speluny niczym burza. Wszyscy w tym owym bardzo nieprzyjemnym miejscu, utkwili w niej wzrok. Jedne kpiące, drugie pełne obrzydliwego pożądania, a trzecia część nie rozumiejąc, jak takie młode dziewczę mogło znaleźć się w takiej norze. Powód był prosty - nikt nie dbał tu za bardzo o sprawdzanie dowodów osobistych czy mierzenia ilości wypitego alkoholu. Po za tym, dziewczyna miała się tu z kimś spotkać. Czy aby na pewno? Sama do końca nie wiedziała. Może miała, może nie. Rozejrzała się po pomieszczeniu. Nikt nie wyglądał na takiego, kogo mogłaby szukać. Hm, widocznie nie czekała na nikogo. Zamówiła piwo z sokiem i przysiadła przy jednym z stolików. Nie tym najciemniejszym, ani tym przy wejściu. Po prostu przy wolnym oraz aby jak najdalej od spoconych, śmierdzących rybą ciał marynarzy z obleśnymi uśmiechami.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Czw 22:11, 26 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:29, 27 Lis 2009    Temat postu:

/ Ulica / Rezerwat / La Push

Norman wszedł do ciemnej i zadymionej spelunki. Jednej z wielu jakie czasem zwykł odwiedzać. Obrzucił wzrokiem pomieszczenie. Kilka znajomych twarzy od razu rzuciło mu się w oczy. Skinął głową niedbale w stronę niektórych mężczyzn. Podszedł do baru wdychając z lubością tytoniowy dym. Z papierosów, z fajek których drewno błyszczało tajemniczo w świetle przykurzonych lamp. Rozpiął kurtkę. Przysiadł na wysokim krzesełku wspierając łokcie o blat - Setkę... - rzucił nim barman podszedł do niego. Obrócił się natychmiast i odszedł po butelkę. Postawił przed nim dwa kieliszki. Każdy znał Normana i wiedział ile pije. Napełnił je umiejętnie i zajął się swoimi sprawami. Mężczyzna wychylił pierwszy kieliszek. Skrzywił sie lekko i zacisnął oczy. Tak... Upić się... Po chwili obok niego pojawiła sie jakaś dziewczyna. Podebrała jego drugi kieliszek i wypiła bez mrugnięcia okiem. W Normanie się zagotowało - Czego smarkulo?! - Bodaj byś się udusiła tą wódką....! Otoczył przezornie swój kieliszek dłonią. Choć był pusty nie wiadomo co z nim by zrobiła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 21:30, 28 Lis 2009    Temat postu:

Siedząc przy jednym z stolików, od razu zauważyła mężczyznę, koło czterdziestki. Wyglądał lepiej od pozostałych obecnych, był ubrany w czysty garnitur i można powiedzieć, że prawie nie pasował do tej scenerii, gdyby nie kieliszki, które znalazły się w zasięgu jego dłoni. Miyu zaraz znalazła się przy Normanie i zabrała jeden kieliszek z alkoholem.
- Miyu. Dziękuję za poczęstunek - Uśmiechnęła się miło, jakby chodziło o coś naprawdę zwykłego. Ale w sumie... Było to dla niej coś zwykłego. Alkohol nie działał na nią tak, jak na niektórych. Pewnie to zasługa jej 'niezwykłości' ale może po prostu taka była? Dziś chciała po prostu się napić i porozmawiać. Nie miała konkretnego tematu. Chciała tylko czegoś, kogoś, sensownego.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sob 21:32, 28 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:38, 28 Lis 2009    Temat postu:

Popatrzył na dziewczynę krzywo - Czy ja wyglądam na kogoś kto cię poczęstował? A zresztą nieważne... - machnął dłonią zrezygnowany. Popatrzył na nią. Ewidentnie Japonka w dodatku kiedy się przedstawiła był już pewien - Szukasz pracy? - zapytał i wyciągnął bez pytania zza baru butelkę. Nie musiał pytać. Znał dobrze barmana - Nie wyglądasz... Norman. - przedstawił sie machinalnie napełniając jej kieliszek. Było mu wszystko jedno z kim pije. Złość mu przeszła.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 21:45, 28 Lis 2009    Temat postu:

Przeczesała palcami białe włosy, które leciutko zafalowały i ułożyły się tak, jak poprzednio. - Pracy? Zależy jakiej - powiedziała. Jakoś nie uśmiechało jej się zmywanie podłóg czy czymś w tym rodzaju. Spojrzała na napełniony kieliszek i przygryzła leciutko dolną wargę. Zamyśliła się na chwilę. Zresztą... Miała czas. Raczej wątpiła w to, czy ktoś się o nią martwił. Nawet jeśli - trudno, miała własne życie i mogła robić co chce. Tak? Chyba tak...
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:51, 28 Lis 2009    Temat postu:

Norman popatrzył na Miyu. Zrozumiał że w teraz się pomylił. Kiedy jej się przyjrzał uznał że nie wygląda na taka która czegoś potrzebuje. Nie była zaniedbana czy zapuszczona. Trochę ekscentryczna i dziwna - Czyli że przysiadłaś się i nie wiesz do kogo... - teraz okazało się że jest i trochę nierozważna. Przesunął kieliszek w jej stronę i uniósł swój - Zdrowie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 22:04, 28 Lis 2009    Temat postu:

Przeniosła wzrok z kieliszka na mężczyznę. Wpatrywała się w niego uważnie - zastanawiała się, zadawała pytania, odpowiadała w myślach. - Przysiadłam się do jedynego człowieka, który wygląda, który jest chociaż trochę trzeźwy - powiedziała, biorąc kieliszek - Zdrowie! - powiedziała i przechyliła, wlewając płyn do ust. Odstawiła kieliszek i zmarszczyła leciutko nos. - To jaką pracę oferujesz?
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:10, 28 Lis 2009    Temat postu:

Pokręcił głową i wyprowadził dziewczynę z błędu - Przysiadłaś się do człowieka który zamierza być zaraz bardzo nietrzeźwy. - oświadczył bez ogródek podpierając brodą dłonią. Ocenił ja raz jeszcze skupiając się na jej twarzy. Może znaleźli by się na nią jacyś amatorzy. Tej narodowości jeszcze u siebie nie gościł - Chcesz być dziewczyną do towarzystwa? - uniósł lekko brew zaśmiewając się z jej miny. Wychylił swój kieliszek i skrzywił się zaraz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 22:22, 28 Lis 2009    Temat postu:

- Ale jeszcze jesteś trzeźwy. W takim tempie to i ja zaraz będę też nietrzeźwa - Machnęła leciutko ręką i wzięła butelkę. I przerzuciła ją w drugą rękę i sprawnie nalała alkohol do obu kieliszków. Następnie znów przerzuciła butelkę z jednej dłoni w drugą i odstawiła. Przez cały ten czas obserwowała minę Normana, która w pewnym momencie wyglądała, jakby mężczyzna miałby jej coś zrobić, gdy prawie pełna butelka spadłaby na ziemię. Tymczasem, nawet kropelka zbawiennego napoju upadłych nie spadła na obskurną podłogę. - Prostytutką? Nie, dziękuję - wywróciła oczami.
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:29, 28 Lis 2009    Temat postu:

Norman zmarszczył brew - Nie będziesz. - powiedział wiedząc że ma rację - Nie upijesz się tak szybko Miyu.... - przeciągnął jej imię - Mam rację prawda? - Półwampirzyca... Jak Juliette... Był zajęty obserwacja jej popisów i uśmiechnął się kiedy odstawiła butelkę na stół. Przekręcił głowę - Prostytutka nie.... - wykrzywił lekko usta - Barmanka? Kelnerka? - rzucał od niechcenia. Może na prawdę chciał kogoś zatrudnić a może chciał zabić czas. To wiedział tylko Norman.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 22:39, 28 Lis 2009    Temat postu:

- Tak, masz rację. Nie upiję się tak szybko jakbym chciała - pokręciła głową, bawiąc się kieliszkiem. Nie starała się uważać, czy wyleje. Nie wyleje, a nawet jeśli, to tu jeszcze jest dużo alkoholu. Za mało. - Barmanka... Kelnerka... - odchyliła się nieco do tyłu, przemyślając propozycję Normana. - Mogę. W gruncie rzeczy nie mam co robić... - Spojrzał na kieliszek mężczyzny - A ty? Co próbujesz utopić w tym kieliszku? - zapytała. - Zresztą... Nie mów, nie chcę wiedzieć. Nie potrzebne mi to. - stwierdziła
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:46, 28 Lis 2009    Temat postu:

Jej słowa nie uszły uwadze Normana - Tak szybko jakbyś chciała? - popatrzył na dziewczyną zaciekawiony - A jakie problemy nękają białą główkę by chcieć się upić? - zapytał nie wspominając o swoich powodach ani słowa tak jak sobie życzyła - Skoro możesz to... Zaczniesz od kiedy chcesz. Dziś, jutro... Mi już wszystko bez różnicy, przynajmniej teraz. Jeśli się zgadzasz to zaczynasz pracę "Pod Czerwona Podwiązką". Zapewniam pokój i wyżywienie... - mruknął uważając że powinna wiedzieć z czego może skorzystać - Wymagam dyspozycyjności i inteligencji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 22:58, 28 Lis 2009    Temat postu:

- Właśnie nęka mnie brak problemów. Życie monotonne i takie samo. Ile razy chcę je wprawić w ruch, tyle samo razy się zatrzymuje. Wszystko staje się takie same. - mruknęła, zlizując z warg resztki alkoholu. - Mogę nawet dziś... Ale teraz się napijmy - Uniosła kieliszek i czekała, aż Norman zrobi to samo. - Przekonamy się w najbliższym czasie... Opowiedz mi trochę o "Podwiązce".
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:05, 28 Lis 2009    Temat postu:

Nie czekała długo. Ochoczo uniósł kieliszek w górę. Wychylił go bez zmrużenia okiem - To przykre... - mruknął ironicznie pocierając swój policzek - Jeśli ci się nudzi, to Podwiązka będzie dla ciebie odpowiednia. - zaczął patrząc na Miyu. Wydawała się naprawdę znudzona i zniechęcona życiem. Nie sposób było odgadnąć ile naprawdę ma lat. Jak z każdym wampirem - No cóż... To największy burdel w Seattle. Prowadzę go już... - zamyślił się chwytając butelkę - Dość długo. Wiecznie jakieś problemy, ale w gruncie rzeczy to wszystko jest zabawne... - zaśmiał sie cicho. Zaczynało mu szumieć w głowie - Nie jest to raczej kara dla tych które tam pracują. Można patrzeć na to jak kto chce ale nie katują się. Sama zobaczysz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 23:33, 28 Lis 2009    Temat postu:

Wypiła zawartość kieliszka i uśmiechnęła się. Z natury była strasznie ciekawska, więc w środku zżerała ją ciekawość, o czym Norman myśli. A nie wiedziała. Nie lubiła tej dziwnej niepewności. - Przyjechałeś tu, czy przyszedłeś? Jak wrócisz? - zapytała. Sięgnęła do kieszeni i wyciągnęła paczkę papierosów wraz z zapalniczką. Wzięła jeden do ust i zapaliła. Zaciągnęła się dymem.
- A osoby? Jakie są, kto jest? Na kogo uważać? - Co jak co, ale Miyu nie zamierzała pójść w ciemno do pracy, w dodatku, pracy pełnych ludzi, z którymi każdy normalny człowiek nie chciałby miec do czynienia.
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:42, 28 Lis 2009    Temat postu:

- Hmm.... - wymruczał pod nosem. Zadała mu bardzo ciekawe pytanie. Nie zastanawiał sie nad tym - Przyjechałem. To znaczy wziąłem taksówkę. Wrócę tak jak zwykle... - zerknął na barmana. On wiedział co robić. Wiedział też gdzie Norman mieszka. Przyjaźń lub powiązania miedzy ludźmi były dla Normana bezcenne. Utkwił spojrzenie w papierosie, którego trzymała w ustach. Nie lubił tej marki tak więc sięgnął po swoje. Pozwolił sobie pożyczyć zapalniczkę - osoby... Mieszka tam parę... W zasadzie to grono bardzo się uszczupliło. Martin. Mój przyjaciel. Jest spoko choć radziłbym nie załazić za skórę. Carmen... Ta ma zakaz odwiedzin... - wywrócił oczami przypominając sobie w jakiej sytuacji widział się z nią ostatnio. Uśmiechnął się złośliwie. Dziwkami się nie przejmuj. Billy... Twój nauczyciel. Barman z wieloletnim stażem. - mógł się gdzieś pomylić, ale starał sie by do tego nie doszło.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 8:31, 29 Lis 2009    Temat postu:

Zaciągnęła się ponownie, rozkoszując się nad dymem, który drażnił jej gardło. Kiwnęła głową, słysząc Normana. Pewnie bywał tu dosyć często. Uważnie słuchała, co Norman mówił. - Martin? Hmmm... Chyba kojarzę... - Zastukała paznokciem w kieliszek. Nie była pewna, mogło być wielu Martinów. Zdawało się jednak, że rozmawiają o tej samej osobie - Nauczyciel? - Skrzywiła się. - Niech ci będzie.
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:22, 29 Lis 2009    Temat postu:

- Tak, nauczyciel. - powiedział zerkając na dziewczynę. Wykrzywił usta na jej niezbyt zadowolony ton odwdzięczając sie tym samym - Najpierw muszę wiedzieć że będziesz dobra. Jeśli już coś umiesz Bill nie będzie ci sie naprzykrzać. - napełnił machinalnie kieliszki - Zobaczymy jak sobie poradzisz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 21:00, 29 Lis 2009    Temat postu:

- Raczej nie zawiodę - powiedziała biorąc ponownie kieliszek w dłoń. Wydęła wargi, wyglądając trochę nieporadnie. Nic bardziej mylnego. Miyu zawsze wiedziała czego chce i co zrobić. Może sprawiała wrażenie trochę zakłopotanej, jednak wiele osób się przekonało, że tak nie jest. Spojrzała na Normana. Posłała mu słodki uśmiech. Nie był sztuczny, przesłodzony ani fałszywy. Była zadowolona z towarzystwa - może i czterdziestolatek lubił wypić, ale był inteligentny.
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:13, 29 Lis 2009    Temat postu:

Spojrzał na Miyu na tyle poważnie na ile mógł - To dopiero się okaże. Na wstępie powiedź mi czy będziesz mieszkać w domu... - tak nazywał Podwiązkę. Była domem dla wszystkich jego dziwek, barmana i reszty pracujących tam osób - czy masz gdzie się zaczepić? - musiał pomyśleć o kącie dla niej. Jak zawsze coś sie znajdzie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 21:21, 29 Lis 2009    Temat postu:

- Mieszkam jedynie u brata, w Forks, który ledwo co dowiedział się o moim istnieniu - powiedziała, przechylając głowę na bok. Raczej nie byłoby wygodne codzienne pędzenie z Forks do Seattle, z Seattle do Forks. Zastukała paznokciami o blat, jednak zostało to zagłuszone przez krzyki będących w spelunie. Nie przejęła się tym. Dzisiaj miała się ochotę po prostu rozluźnić.
Powrót do góry
Norman
Człowiek



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 814
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:26, 29 Lis 2009    Temat postu:

- Forks? - Norman chrząknął obracając w dłoni kieliszek - Chyba nie chciało by ci się jeździć... - nie dokończył bo to było oczywiste - Znajdę ci coś. W zasadzie... - wypił wódkę i spojrzał na dziewczynę - Jeśli chcesz to... I tak nie mam nic lepszego do roboty? Idziesz? - zapytał chwytając kurtkę w dłoń.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Nie 21:31, 29 Lis 2009    Temat postu:

- Ja nawet prawa jazdy nie mam... Ale dobra, nie ważne, nie mieć prawa jazdy i nie mieć samochodu to są dwie zupełnie inne sprawy - Machnęła ręką - I tak rzadko jeżdżę. Dobrze - powiedziała, widząc, że Norman chwyta już kurtkę. Wypiła zawartość kieliszka i wstała. Czuła się dobrze, jednak trudno było powalić pół-wampira kilkoma kieliszkami wódki. Ruszyła za Normanem. Wsiedli do taksówki, która już czekała pod lokalem. Norman nie musiał nawet mówić adresu - po pewnym czasie taksówkarz już zapamiętał adres.

//Podwiązka
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Twilight RPG/PBF Strona Główna -> Seattle Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group, modified by MAR
Inheritance free theme by spleen & Programosy

Regulamin